Blog > Komentarze do wpisu
Kiełki pszenicy aka „Zrób to Sam, Sem!‘’ oraz chlebki pszeniczne

Tym przepisem podzielił się z nami Mariusz S. Dziękujemy.

1. Potrzebujesz  4 rzeczy
-  litrowy słoik (chociaż na moim widnieje napis 900ml)
-  ziarno pszenicy (najlepiej kg, żeby starczyło Ci na kolejne partie)


- bandaż elastyczny (z tych cieniutkich najtańszych)


- gumka recepturka
Oczywiście nie zapomnij, że chęci są najważniejsze, tak że potraktujmy to jako 5 punkt :P


2. Teraz bierzemy umyty, świeżutki i czyściutki słoiczek i wypełniamy go do ok. 1/3 pojemności naszą wspaniałą pszenicą,

po czym wlewamy do niego przegotowaną (najlepiej niechlorowaną) wodę (woda musi być w temperaturze pokojowej- nie gorąca! Bo inaczej nasze kiełki skisną).

Odstawiamy elegancko przygotowany słoiczek w kuchni, gdzieś w dogodnym miejscu gdzie wiemy, że nasze kiełki nie zmarzną. Cały drugi punkt najlepiej wykonać wieczorem, tak aby pszenica postała całą noc w słoiczku z wodą.


3. Budzimy się rano, ogarniamy, myjemy ząbki itp. Zachodzimy do kuchni, zaglądamy do słoiczka i widzimy, że pszenica nam spęczniała (wchłonęła troszkę wody) także jakbyśmy wlali jej za mało to by była lipa :] Część ziarna, która jest na samej górze wyschłaby przez noc i nie nadawałaby się już do życia i użycia (skiełkowania i skonsumowania). OK! Również da się zauważyć, że na powierzchni wody pływają zbędne niepotrzebne brudy, puste w środku ziarna itp. rzeczy, które także wylewamy.

Reszta wody zostaje, nakładamy na to przygotowany kawałeczek bandażu elastycznego z gumką recepturką i wylewamy resztę wody.


Pozostaje nam teraz przepłukać pszenicę kolejną porcją wody (również przegotowaną i w temp. pokojowej), wylać tę wodę do zlewu, odstawić mniej więcej pod kątem 45 stopni na miseczce tak aby reszta wody mogła sobie dosłownie wykapać :D kap kap :P Proces przepłukiwania powtarzamy dwa razy dziennie – rano i wieczorem – do momentu pojawienia się pierwszych kiełków.

4. Ogólnie zawsze najlepiej smakuje skiełkowana pszenica, gdy ich białe kiełeczki mają ok. 5milimetrów czyli pół cm :]


5. Jak ich używać? Otóż jest wiele możliwości, można zrobić z nich chlebki, można wcale nie przyrządzać czyli np. wykorzystujemy je jako dodatek do posiłku- do zupy, surówki, kaszy. Skiełkowana pszenica to najbogatsze źródło węglowodanów, jest to najmniej przetworzone ziarno, a tym samym – najzdrowsze!

Natomiast chlebki robię w następujący sposób: w maszynce do „M”(ięsa) (lub w młynku do kawy^^ - pomysł Madzi) mielę całą skiełkowaną pszenicę ze słoiczka i miele również dwie średnie surowe, umyte marchewki (odkrajam tylko dzióbki z marchewki), następnie dodaje przyprawy (obojętnie jakie, tutaj wchodzi nasza wyobraźnia i kombinujemy ze wszystkim co lubimy) albo pestki słonecznika, albo na słodko rodzynki i wiórki kokosowe, możliwości jest WIELE :] pozostaje już tylko to wszystko zgnieść i ładnie połączyć dłońmi, wyjąć blachę, położyć papier do pieczenia i formować na nim placuszki (placuszki dosyć cienkie bo jak zrobisz za grube to w środku się nie upieką), wstawiamy to wszystko do rozgrzanego piekarnika w temp 180stopni na ok. 20-25minut.

Należy pamiętać aby od razu po wyjęciu ich z pieca, szybko odkleić je od papieru, bo jak zostawicie i wystygną na nim, to tylko pozostaje mi życzyć smacznego chlebka z papierem ;p Gdy całkowicie wystygną, chowamy je do pojemniczków plastikowych i do szafeczki, ogólnie mogą leżeć 3 dni w takich warunkach, do lodówki nie radzę wkładać, bo robią się baaardzo twarde no i zimne 

Smacznego everybody!!! :)))))))


piątek, 28 stycznia 2011, slq1

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Berry Straw, 109.236.131.*
2011/01/28 07:23:53
własnie jestem w trakcie produkcji pszenicznych "kiełów", ale nie bawie się w zadne słoiki, poniewaz mam naczynie do hodowli "kiełów" ;D... ułatwia sprawę i nie jest drogie... a mój najszybszy sposób na nie to mix w blenderze razem z płatkami owsianymi, siemieniem lnianym, słonecznikiem dynia i czymkolwiek zjadliwym, co mam pod reką {czasem nawet miele kasze jaglaną}... dolewam wode albo mleko sojowe i buuuuuuch na teflon, wychodzi wielki i gruby plachor, który dziele nacwiartki i zabieram do pracy, Q zdziwieniu "kanapkowej" czeladzi, co ja takiego na przerwie na "lancz" pochłaniam ;DDD
-
2011/01/29 16:07:32
Zapraszamy do przyłączenia się do powstającej listy POLSKICH blogów kulinarnych: polskieblogikulinarne.blogspot.com/

Pozdrawiamy:)
-
Gość: zou_woodwalker, *.torun.mm.pl
2012/02/21 19:16:20
Fajne! Gdzieś do połowy przepisu przypomniało przepis na słód, jaki robi się domowym sposobem do wypieku chlebka.

Weganizm Weganizm

Weganizm