wtorek, 23 lutego 2010
Sałatka owocowa

Składniki

4 kiwi (chętnie zielone z żółtymi)

1 kwaśne jabłko

2 banany

15-20 owoców winogron mieszanych kolorystycznie i przekrojonych na pół

1 czerwona pomarańcza

4 łyżki cukru trzcinowego + 1 łyżeczka wody

sok z 1 limki

orzechy włoskie do posypania

Sposób przygotowania

Wszystkie owoce pokroić w kostkę - oprócz winogron, które dzielimy na pół.

Wycisnąć owoc limki na pokrojone owoce. Posypać orzechami.

Podawać w miseczkach , w których polewamy owoce roztopionym na lekkim ogniu cukrem z wodą.

poniedziałek, 22 lutego 2010
Wegańska babka drożdżowa z bakaliami

Składniki:

1/2 kg mąki

ok. 5 dkg drożdży (może być trochę mniej lub 1 opakowanie instant)

1 szklanka mleka sojowego

1/2 szklanki oliwy

1/2 szklanki cukru

zapach waniliowy

bakalie

Najpierw należy rozpuścić drożdże w odrobinie ciepłego sojowego mleka i posypać szczyptą mąki, postawić w ciepłym miejscu, żeby zaczęły pracować, a w międzyczasie w misce ukręcić olej z cukrem i z resztą ciepłego mleka, dosypując powoli mąkę. Kiedy drożdże urosną (podwoją swoją objętość w czasie 5-10 minut), należy je dodać i dalej cały czas mieszać ciasto przez kilka minut (można je też wyrabiać dłonią). Na koniec dodajemy bakalie, orzechy, skórkę pomarańczową i zapach, które wmieszamy w ciasto. Odstawiamy na pół godziny w ciepłe miejsce, żeby urosło, zakrywając ciepłą ściereczką, a kiedy podwoi swoją objętość, wkładamy je do nasmarowanej brytfanki i do nagrzanego piekarnika na ok. 45 min. Możemy po wyjęciu polać cytrynowym lukrem (3 łyżki cytryny z 3 łyżkami wody utarte z cukrem pudrem).

SMACZNEGO!

niedziela, 21 lutego 2010
Wegańskie pączki

Składniki:

  • ½ kg mąki białej eko:)
  • ½ kostki drożdży
  • mleko sojowe lub ryżowe,
  • 1/3 szklanki oleju
  • łyżeczka brązowego nierafinowanego cukru
  • dżem, jakiś gęsty (niekoniecznie, ale najlepiej dżem francuski słodzony syropem winogronowym)
  • syrop daktylowy do posmarowania
  • 1 l oleju do smażenia

Drożdże rozrobić z łyżeczką cukru i 1/3 szklanki ciepłego mleka ryżowego lub sojowego. Kiedy drożdże wyrosną dodać je do mąki, wymieszać, wyrabiając ciasto rękami. Dolać tyle ciepłego mleka sojowego czy ryżowego, by powstało gęste ciasto. Dodać stopniowo olej (około 1/3 szklanki) Dobrze wyrobić ok. 10 min. Ciasto powinno lekko odchodzić od rąk. Zostawić w misce, przykrywając lnianą ściereczką na ok. godzinę - do dwóch. Gdy ciasto wyrośnie, dodać trochę mąki i wyrobić ponownie. Ciasto wałkować na placki grubości 1 cm, ułożyć na nim grudki dżemu w odległości ok 7 cm. Przykryć drugim plackiem grubości 1 cm. Wykrawać kółka szklanką tak, aby dżem (wystająca widoczna górka pod ciastem) znajdował się na środku każdego pączka. Przełożyć na lnianą ściereczkę lub drewnianą deskę posypaną mąką i poczekać, aż wyrosną. Ciasto powinno być w ciepłym, nieprzewiewnym miejscu. Rozgrzać olej do smażenia i wkładać po 4-5 pączków, smażąc po obu stronach na złotobrązowy kolor.

Po wyjęciu z oleju łyżką cedzakową posmarować syropem daktylowym, można przybrać wiórkami kokosowymi.

sobota, 20 lutego 2010
Wegańska pasta z cieciorki

Składniki:

  • Puszka cieciorki 500 g
  • Musztarda
  • Oliwki
  • Słonecznik
  • Olej
  • Przyprawy-sól, pieprz

Sposób przygotowania:

  • Odsączyć cieciorkę z puszki, wsypując zawartość do cedzaka (lub ugotować suchą cieciorkę podobnie jak fasolę).
  • Zmiksować cieciorkę ręcznym blenderem lub ugnieść drewnianą łyżką, żeby powstała jednolita masa, w trakcie dodać 6 łyżek oleju.
  • Dodać drobno pokrojone oliwki, 2 łyżeczki musztardy, sól, pieprz.
  • Wszystko dokładnie wymieszać.
  • Można także uprażyć na suchej patelni 3 łyżki sezamu lub słonecznika, zemleć i wymieszać z masą z cieciorki.
piątek, 19 lutego 2010
Weganizm krzepi, mięso zabija


Jak wiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że jedzenie mięsa nie tylko zatruwa nasze ciało, ale też ducha? Może niektórzy wiedzą już, że tłuste mięso nie służy zdrowiu, że zwiększa ryzyko zachorowania na raka, cukrzycę, choroby serca. Trucizny zawarte w mięsie są bardzo wymierne. W mięsie kupowanym w sklepach, znajdują się najróżniejsze związki, począwszy od pestycydów (pochodnych gazu paraliżującego), którymi są spryskiwane pola uprawne, na których rosną zboża czy kukurydza, z których robi się karmę dla zwierząt; następnie antybiotyki, które masowo dodaje się do karmy, żeby zapobiec infekcjom i chorobom zwierząt (czyli zwierzęta są zbudowane tak jak my, skoro działają na nie takie same antybiotyki. A jeśli mają również taki sam układ nerwowy jak my, jakim cudem ludzie uważają, ze zwierzęta nie cierpią, nie czują i nie myślą?). Poza pestycydami i antybiotykami, w mięsie znajdują się substancje wytworzone przez zwierzę w czasie śmierci, są to silnie trujące związki. Jest to jakby mała zemsta mordowanego stworzonka. Nie dziwmy się więc, że tak dużo ludzi, psów i kotów umiera na nowotwory.

W zakładach hodowlanych, prosiakom i cielakom obcina się ogonki nożyczkami. Świnie zamknięte są w tak ciasnych klatkach, że nie mogą się przesunąć ani o centymetr, ani dotknąć swojego potomstwa. Nie dość, że życie spędzają w tak smutny sposób, to później, gdy nadchodzą ich ostatnie chwile, są ogłuszane (często nieskutecznie) i jeszcze świadome wieszane za nogi, rozcinane nożem, a następnie wrzucane do kadzi z wrzątkiem (czasem nadal są świadome i wiją się z bólu). Miejsce, w którym zabija się zwierzęta na mięso, nie od parady nazywane jest rzeźnią. Ludzie, którzy jedzą mięso, nie zawsze są świadomi tego, co dzieje się w rzeźniach. Jednak czynne popieranie tej codziennej masakry nie może być usprawiedliwione. W sklepach, kupujący mięso płacą (tylko częściowo, bo większą część dopłaca państwo z naszych podatków, aby mięso był tanie i przystępne; dlaczego? Ponieważ łatwiej jest kontrolować ludzi żyjących w ignorancji, z dnia na dzień, obojętnych na okrucieństwo czy niesprawiedliwość. Wystarczy do tego dodać, że 80% powstających filmów to horrory lub pełne przemocy filmy akcji, i już wiemy, że model naszego społeczeństwa nie może być inny) za mięso i stają się współwinnymi tragicznej śmierci zwierząt.

Nie musimy jednak degradować się w ten sposób. Przypomina mi się tutaj słynna opowieść o Tołstoju, który powiedział swoim gościom, że jeśli chcą jeść kurczaka, to muszą go sami najpierw zarżnąć, a on się zajmie przyrządzeniem. Zapowiadana akcja reklamowa ,,Mięso krzepi’’ ma na celu umacnianie naszej znieczulicy. Taka propaganda, razem z okrutnymi filmami, z antywegetariańską kampanią straszącą śmiercią z niedożywienia, z tradycją, nie pozwala przeciętnemu człowiekowi zastanowić się, jak wygląda rzeczywistość. I tak ten świat kręci się, jedne kochamy, a drugie torturujemy, kroimy w plastry i udajemy, że nigdy nie oddychały.

Czy jest więc nadzieja? Bo jak tu żyć z godnością, kiedy kilkadziesiąt kilometrów od naszego miejsca zamieszkania, w zapomnianych przez Boga rzeźniach, bezustannie brutalnie morduje się żywe wrażliwe istoty, w każdym kraju na tej zacofanej planecie?

Zachodząca zmiana jest jednak widoczna. Tempo, w jakim ludzie przechodzą obecnie na wegetarianizm i na weganizm, jest niespotykane. I zadaniem na dzisiaj dla nas, którzy mają wyższą inteligencję i wyższą świadomość, jest pokazanie innym ludziom związku między plastrami wędliny na ich talerzu, a zadkiem biednego prosiaka, który musiał poświęcić swoje życie, a przeciętna osoba zjada rocznie 34 zwierzęta lądowe.

czwartek, 18 lutego 2010
Wegański chlebek z cukinii

(2 małe bochenki)

Składniki “suche”:

1 ½ szklanki pełnej mąki pszennej
1 ½ szklanki białej mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ 2 łyżeczki soli
3 łyżeczki sproszkowanego i goździków (lub sam cynamon).

1 szklanka lekko podsmażonych posiekanych orzechów włoskich.

Składniki wymieszać razem i odstawić.

W drugiej misce wymieszać

składniki “mokre”:

3 łyżki mielonego siemienia lnianego i 9 łyżek wody.

Następnie dodać:

4 łyżki oleju roślinnego

2 niepełne szklanki cukru

Wymieszać, po czym, dodać - mieszając

¾ szklanki sosu/przecieru jabłkowego
1 łyżka ekstraktu wanilii
2 1/4 szklanki startej na tarce cukinii (około dwóch małych lub średnich cukinii)

Następnie zmieszać obydwie miski, ale mąkę dodawać powoli, aż wszystko dobrze się zmiksuje. Nie wolno zbyt długo mieszać, żeby nie wytworzyć glutenu z mąki.

Przygotować i posmarować tłuszczem 2 foremki, wlać do nich ciasto i wygładzić wierzch.

Piec w podgrzanym do 165 stopni piekarniku przez 60-70 minut lub do momentu, kiedy wykałaczka wychodzi czysta.

Odstawić na 15 minut, następnie przesunąć nożem wokół brzegów. Ten chleb dobrze smakuje również, kiedy jest ciepły.

środa, 17 lutego 2010
Dieta wegańska to wymóg naszych czasów

Dieta wegańska jest zdrowa, potwierdziły to liczne badania. Ale ludzie przyjmują ją nie tylko z troski o swoje zdrowie i dobre samopoczucie, ale również z szacunku do zwierząt i planety. Wegańska kuchnia jest również smaczna. Po odstawieniu produktów pochodzenia zwierzęcego, zaczynamy rozwijać naszą pomysłowość kulinarną. Wyostrza się nasz smak i poczucie estetyki.

Najzdrowiej jest jeść produkty ekologiczne, nie zawierające szkodliwych dodatków i nie spryskanych pestycydami. Najlepiej zakupy jest robić na ryneczku warzywnym, czasami mamy możliwość znalezienia gospodarza, który nie stosuje nawozów chemicznych dla swoich upraw.

Warto jest też poszukać sklepów ze zdrową żywnością w pobliżu naszego miejsca zamieszkania. Możliwe jest też zamawianie artykułów do domu ze sklepów internetowych. W supermarketach również można znaleźć interesujące nas produkty, w dziale ze zdrową żywnością. Ostatnio byłam w Carrefourze i widziałam na stoisku z kiszonkami wędzone tofu, czasami dostępne jest tam również zwykłe tofu, różne kiełki. Niedaleko przetworów ze zwierząt, można znaleźć wegańskie wędliny: parówki sojowe lub szynkę. Myślę jednak, że cena ich jest wyższa niż tych pierwszych. Wiąże się to z tym, że przemysły mięsny i hodowlany otrzymują ogromne subsydia rządowe. Pieniądze to oczywiście pochodzą z naszych podatków. Subsydia rządowe otrzymuje również przemysł mleczarski.

Każdy inteligentny rząd, wprowadziłby subsydia dla upraw rolnych organicznych, ponieważ ziemia uprawiana organicznie, wchłania duże ilości CO2, i gwarantuje społeczeństwu żywność, nie zawierającą chemicznych środków owadobójczych, czyli że ilość osób chorych automatycznie zmniejszyłaby się, a z tym dotacje państwowe dla sektora opieki zdrowotnej. Według mnie, każdy rząd chciałby mieć zdrowe społeczeństwo i czyste powietrze. Ale widocznie tak nie jest. Ciężkie subsydia dla przemysłów, które najbardziej zatruwają środowisko i są powodem najcięższych chorób (w tym raka, chorób krążenia, cukrzycy, etc.), pokazują, że wszystkie rządy chcą mieć chore społeczeństwo i zanieczyszczone środowisko.

Wracając do produktów wegańskich, w supermarketach można zaopatrzyć się w różnego rodzaje kasze: gryczaną, pęczak, jaglaną, kuskus (grysik pszenny); płatki: kukurydziane, pszenne, jęczmienne, ryżowe; otręby, ryż, bezjajeczne makarony - ze zwykłej mąki pszennej białej lub razowej, nieoczyszczonej. Są również dostępne bardziej egzotyczne makarony ryżowe lub sojowe. Produkty zawierające wysoką ilość białka to: fasola biała Jaś (duża i mała), fasola czerwona, fasola czarna, zielona fasolka mung, soja, cieciorka, soczewica - brązowa, zielona, czerwona, oraz proteina sojowa w różnych postaciach- grysiku, kotletów. Często też można spotkać gotowe mieszanki zbóż i fasolek czy pół-gotowe potrawy: kotleciki, które trzeba jedynie usmażyć. Bardzo pożywne jest mleko sojowe o różnych smakach: waniliowym, czekoladowym i owocowym. Są również inne rodzaje mleka wegańskiego jak ryżowe, owsiane, orzechowo- migdałowe.

Znajdzie się też coś dla łasuchów- desery sojowe lub ryżowe, budynie i mleczka sojowe w proszku, również suszone owoce i orzechy: nerkowce, włoskie, laskowe, makadamia, fistaszki. Również ziarno: słonecznik, sezam, pestki dyni. Wystarczy podprażyć je lekko na patelni, dodać sos sojowy i gotowa przekąska lub dodatek do kanapek, kasz itp. Polecam też gotowe pasztety z soi z dodatkami lub nawet wegański paprykarz. Dla osób, które się zawsze spieszą, są mrożonki warzywne i owocowe, a także gotowe mieszanki suszonych warzyw, gotowe do wrzucenia do zupy. Może nie należy polecać tego typu niepełnowartościowych produktów, ale według mnie, wszystko jest lepsze od produktów związanych z cierpieniem zwierząt.

Jak już wspomniałam, najlepiej jednak odżywiać się produktami świeżymi i ekologicznymi. Wiele osób przechodzi na dietę surową, z tym, że ostrzegam, naprawdę trzeba się do tego przygotować. Mam na myśli nauczenie się ”gotowania” surowego. Są wspaniałe zupy, mleczka, najróżniejsze potrawy, których się nie gotuje (czasami się je lekko podgrzewa), ale będzie wam trudno żyć na samej marchewce i selerze, tak że dobra książka kucharska o surowych daniach jest niezbędna. Chyba że wybierzemy dietę frutariańską, która jest łatwiejsza i naprawdę nie powoduje cierpienia. Bo jak wiemy, również warzywa mają pewną świadomość istnienia, z tym że minimalną. Tak więc dieta oparta na owocach jest pozbawiona zabijania, ale polecam ją tylko osobom, które mają pełną kontrolę nad własnym ciałem, i wiedzą, że potrafią je utrzymać w pełnym zdrowiu.

wtorek, 16 lutego 2010
Wegańskie Chili Con Carne

Składniki:

(6-8 porcji)

400-500g gotowanego farszu sojowego (granulat), odcedzonego z nadmiaru wody, na ile to możliwe

oliwa lub olej wg uznania (ca 4-5 łyżek minimum, by farsz sie nie przypalał)

2 cebule

2 puszki fasoli w pomidorach lub 0,5 litra gotowanej brązowej fasoli

1 opakowanie pomidorów krojonych, w sosie

1-2 łyżki sproszkowanej papryki chili lub meksykańskiej mieszanki ziołowej

2 ząbki czosnku

250 g ziaren kukurydzy mrożonej lub w puszce (osobiście wolę mniej niż przepis podaje)

Sposób przyrządzenia:

Na podgrzaną prawie do wrzenia oliwę wrzucić pokrojone na średniej wielkości kawałki cebule. Kiedy cebula troszeczkę się podrumieni, dodajemy farsz sojowy i ciągle mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem a następnie wlewamy fasolę w pomidorach oraz całe opakowanie pomidorów.

Gotujemy niezbyt długo, najwyżej do zagotowania, dodajemy chili, czosnek i sól, jeśli potrzeba. Gotujemy dalsze 5 minut, dodajemy kukurydzę i pieprz Cayenne, jeśli lubimy ostre potrawy.

Potrawę podawać z białym chlebem, lekko przypieczonym w piecyku, a następnie posmarowanym wegańskim masłem czosnkowym. Równie dobrze smakuje z ryżem.

poniedziałek, 15 lutego 2010
Deepak Chopra o zdrowiu

Deepak Chopra „Życie bez starości”

http://www.dobreksiazki.pl/b12221-zatrzymaj-czas.htm

Nasze ciało ma granice, które dzielą nas od wszystkiego, co jest na zewnątrz. Widzimy, że odległość między nami a jakimkolwiek przedmiotem wypełnia pusta przestrzeń. W kategoriach fizyki kwantowej nie ma czegoś takiego jak pusta przestrzeń. Każdy centymetr sześcienny wypełnia nieskończona energia. Najmniejsza pulsacja energii wewnątrz tej przestrzeni jest częścią pola energii, które obejmuje całe galaktyki. Człowiek i wszystko, co go otacza stanowi jedność. Wdychamy setki milionów atomów powietrza, które przed nami wdychał i wydychał ktoś inny.

Świadomość jedności to stan, w którym ludzie, zwierzęta, rzeczy czy zjawiska, stają się częścią nas samych. Gdy ma miejsce ten stan czujemy się młodsi, zdrowsi i pełni radości. Przeciwny efekt uzyskujemy, jeśli postrzegamy siebie  jako odrębny byt. Pojawia się wtedy konflikt między własnym organizmem, a wszystkim, co nim nie jest. Pozostajemy wtedy w stanie wojny z innymi ludźmi i niszczymy środowisko. Dopuszczamy się przemocy, ponieważ chcemy, żeby inni ludzie, rzeczy i zjawiska były takie, jak tego sobie życzymy. Człowiek żyjący w takim chaosie, żyje w pełnym niepokoju i stresie. Jest to błędne koło, bowiem im bardziej pragniemy podporządkować sobie wszystko wokół, tym bardziej czujemy się spętani przez własny bicz niepokoju, poczucia krzywdy, jesteśmy przepełnieni złością i gniewem na wszystko, również na samego siebie. Takie długotrwałe stany prowadzą do powstania wielu chorób, zwiększa się ryzyko wystąpienia ataku serca lub innych poważnych wypadków lub wydarzeń. Brak harmonii między nami a środowiskiem, tym wszystkim, co znajduje się poza granicami naszego fizycznego ciała, jest szkodliwe.

Przebywajmy zatem więcej czasu na łonie natury, podziwiając jej piękno, obserwujmy zwierzęta i zastanówmy się, co chciałyby nam przekazać. Otwórzmy nasze serca i znajdźmy w nich miejsce dla wszystkich zwierząt. One również, jak my czują ból, radość, smutek. Okażmy szacunek sobie, wszystkim ludziom, przechodzącym okropne cierpienia zwierzętom, które zabijamy na mięso i inne produkty, oraz całej przyrodzie. Dajmy sobie szansę na lepsze, pełne harmonii życie, zgodne z naszym sumieniem i wybierzmy dietę wegańską, zawierającą wszelkie dary przyrody: zboża, orzechy, owoce i warzywa.

Przywykliśmy uważać, że nasze ciało zbudowane jest ze stałej materii. Materię jednak można podzielić na cząsteczki i atomy. Według fizyki kwantowej 99,9999 procent atomu to pusta przestrzeń. Cząsteczki elementarne, przebiegają przez nią z prędkością światła i są ładunkami pulsującej energii, która niesie ze sobą informację. Wibrują i pulsują, wyglądają jak plamy światła i mroku. Tu znajduje się pograniczne materii i energii.

Pole kwantowe istnieje w nas i wokół nas, jesteśmy jego częścią. Na tym poziomie wszystko się łączy w jedność. Nasze zmysły, za pomocą których badamy rzeczywistość tworzą granice między nami, a naszym otoczeniem. Nasz układ nerwowy reaguje jedynie na ułamek miliardowej części energii, jaka pulsuje wokół nas. Natomiast układy nerwowe innych organizmów, zwierząt mogą rejestrować np. świat ultradźwięków, całą gamę zapachów, podczerwieni, czego my nie możemy doświadczyć. Przestańmy więc traktować zwierzęta jak przedmioty, przestańmy dzielić je na te, które kochamy i na te, które wykorzystujemy, narażając na bezmiar cierpień. Te czujące istoty, jak my wszyscy, chcą żyć i cieszyć się życiem. Nikt nie chce umierać czy cierpieć. Te wrażliwe istoty wiedzą i czują, kiedy chcecie je zabić. Jeśli karmiliście je wcześniej i dbaliście o ich zdrowie, zyskaliście ich zaufanie, wytworzyła się między wami więź emocjonalna. Traktowały was jak rodziców, przyjaciół. W tym krytycznym momencie ich serce „krwawi”, zostały zdradzone. Oprócz hormonu strachu, jaki pojawia się w tym momencie i zatruwa wszystkie ich komórki, tworzy się energia nienawiści, która przenika ich ciało i zaczyna emanować na zewnątrz. Wraz z mięsem ofiary przejmujemy tę energię (ona nie ginie), chorujemy, a nasze życie wcale nie jest usłane różami, jak byśmy tego pragnęli. Modlimy się do Boga, przeklinamy Go, tłumaczymy sobie, że takie jest życie, ale przecież mamy wpływ na nasze wybory. Po co obciążać się negatywną energią, która stwarza nam i innym cierpienie. Przynajmniej to możemy zmienić, wybrać dietę wegańską.

niedziela, 14 lutego 2010
Wegańska jajecznica z pieczarkami

Nastepna wersja jajecznicy z tofu:

(porcja dla 4 osób)

Składniki:

¼ kg pieczarek

2 kostki tofu

oliwa

przprawy: sól, pieprz, kurkuma, jarzynka

Przygotowanie:

Rozdrabniamy tofu na miazgę widelcem, nastepnie myjemy i kroimy pieczarki. Przysmażamy na oleju pieczarki, żeby się zarumieniły, dorzucamy przyprawy (kurkuma nada potrawie kolor żółty, wrzucamy rozdrobnione tofu i mieszamy. Smażymy jeszcze kilka minut, aby tofu się przyrumieniło. Można jeść na ciepło lub jako pastę do chleba na zimno.

sobota, 13 lutego 2010
Pieczone frytki ze słodkich ziemniaków

Pieczone słodkie ziemniaki mają mniejsza zawartość tłuszczu niż smażone frytki, tak więc jest to jakby zdrowsza wersja frytek.

Składniki:

3 duże słodkie ziemniaki, pokroić w podłużne kawałki.

1 łyżka oliwy z oliwek

1 łyżeczka mielonego kminku

szczypta pieprzu cayenne

1/4 łyżeczki papryki

1/2 łyżeczki soli

Przygotowanie:

Nagrzać piekarnik do 205 stopni C.

Wrzucić wszystkie składniki do dużej miski i dokładnie wymieszać.

Ułożyć ziemniaki w pojedynczej warstwie na blasze i piec przez 30 minut lub aż gotowe.

Można podawać bez niczego lub z ketchupem.

piątek, 12 lutego 2010
Smaki dzieciństwa

Dzisiaj miałam taki bardziej nostalgiczny dzień i wspominałam trudne lata 70-te. Pamiętam te puste sklepy i karkołomne wyczyny mojej mamy, by „zdobyć coś do zjedzenia". W zasadzie, nie będąc tego świadomym, byliśmy weganami z powodu braku dostępu do mięsa. Tygodniami, a czasami i miesiącami jadło się u nas tylko warzywa, bo te mieliśmy na działce. Moja mama miała niesamowitą zdolność, by ugotować coś z niczego. W jej "repertuarze" kulinarnym było co najmniej 30-40 rożnych rodzajów zup. Wszelkiego rodzaju potrawy z kapusty - na ciepło, w formie surówek, mieszanych z innymi warzywami - były znakomite w jej wydaniu. Moją słabością i "miłością" była zawsze czerwona kapusta, którą dzisiaj po wielu latach przyrządziłam. I taki prosty przepis na czerwoną kapustę chciałabym dzisiaj polecić:

SKŁADNIKI:

pół główki czerwonej kapusty - średniej wielkości

2 listki laurowe

kilka ziaren pieprzu czarnego + pieprz mielony

kilka ziaren ziela angielskiego

oliwa lub olej

sok z połowy cytryny

sól, sos sojowy

Sposób wykonania :

Kapustę poszatkować. Rozgrzać olej w garnku o grubym dnie do wysokiej temperatury, ale tak by się nie przypalił. Wrzucić kapustę i na takim dobrze gorącym palniku podsmażać kapustę ciągle mieszając. Zaraz na początku wrzucamy też wszystkie przyprawy, oprócz soku z cytryny.

Gdy kapusta jest w połowie gotowa, wlewamy sok z cytryny i często mieszamy przez ok. 10-15 minut, aż kapusta zmięknie. Na zakończenie doprawić solą, i pieprzem. W oryginalnym przepisie dodawano także parę sztuk suszonych śliwek.

Bardzo smaczne, chociaż pewnie niezdrowe, są do tej kapusty smażone surowe ziemniaki, można także usmażyć tofu lub kotleciki z cieciorki czy soi. Przepisy na nie znajdziecie na blogu.

Ziemniaki smażone są bardzo proste w wykonaniu. Potrzebne są do tego ziemniaki surowe pokrojone w plasterki (zbyt duże kawałki podzielić na pół). Na dużej gorącej patelni rozgrzewamy olej lub oliwę, wykładamy na nią pokrojone ziemniaki. Następnie zmniejszamy ogień na średni i podsmażamy, przewracając ziemniaki od czasu do czasu. Na kilka minut przed zakończeniem, posypać solą i mielonym czarnym pieprzem.

środa, 10 lutego 2010
Warzywa z woku oraz kulki sojowe i sałatka plus wersja na zimno

Warzywa smażone w woku:

0,5 kg białej kapusty

3 papryki: żółta, czerwona, zielona

150-180 g młodego groszku w strąkach

3 średniej wielkości marchwie

1-2 bukiety brokułów

1 por lub duża cebula

1 ząbek czosnku

oliwa lub olej

sól, pieprz, curry

sos sojowy

 


Sposób przygotowania:

Wszystkie warzywa umyć, osuszyć. Paprykę i kapustę pokroić w paski. Marchew pokroić w słupki, porę pokroić w 1 cm kawałki. Groszek przekroić wzdłuż na pol.

Rozgrzać olej w woku lub w garnku o szerokiej powierzchni, wrzucić wszystkie warzywa na rozgrzany olej i szybko podsmażać na dużym ogniu. Mieszać, by się nie przypalały. Gotowe warzywa muszą być raczej twarde niż miękkie. Na koniec doprawić solą, pieprzem, curry i sosem sojowym.

Jeść razem z ryżem i ewentualnie z kulkami sojowymi, które są znakomitym źródłem białka.


Propozycja przygotowania kulek sojowych.

Kulki gotować z kostką bulionową, warzywną oraz grzybową, dodać sól wg uznania. Gotować 5-10 minut. Odcedzić i odcisnąć wodę. Zachować ca 1 szklankę odcedzonej wody.

Do garnka wlać ca 100 ml oleju, doprawić kulki do smaku wg uznania. Proponuję te przyprawy, których sama używam tj. curry, kurkuma (2 łyżki), chili, pieprz, imbir w proszku, cayenne pieprz, kolendra w proszku. Dodawać wodę z gotowania porcjami, tak, by powstał sos. Na koniec doprawić sosem sojowym.

Kulki sojowe można wymieszać z uprzednio przygotowanymi warzywami lub podać je obok warzywnego woku i ryżu.


Jeszcze jedna wersja woku z warzyw:


- na zimno: warzywa ostudzić, następnie ugotować paczkę ryżowego makaronu lub nitek. Ugotować wg przepisu na opakowaniu, spłukać makaron zimną wodą, odcedzić. Przełożyć do miski i dodać kolejno: 1 łyżkę oliwy, 1 łyżkę oleju sezamowego, 1 łyżkę sosu sojowego i ewentualnie trochę sosu sojowego i tamarinu tj. japońskiego sosu sojowego. Następnie wyłożyć ostudzone warzywa do miski z makaronem i dokładnie wymieszać. Kulki sojowe pasują oczywiście również w tej sałatce, która jak wspomniałam, jemy to na zimno, co dotyczy również kulek sojowych.

 


wtorek, 09 lutego 2010
Wegańskie naleśniki z nadzieniem z warzyw

NALEŚNIKI:

1/2 kg mąki,

ok. 1/2 litra mleka sojowego

szczypta soli

oliwa

woda mineralna

Zmiksować mąkę, mleko i sól, a na koniec dodać kilka łyżek oliwy i trochę wody mineralnej. Konsystencja tego ciasta powinna być jak konsystencja rzadkiej śmietany.

Wylać na rozgrzaną patelnię i rozlać po całej powierzchni cienką warstwę, za około minutę, kiedy się zetnie, przewrócić na drugą stronę, chwilę smażyć - ok. minuty. zdjąć z ognia i podważając łopatką, przełożyć na talerz. Najlepiej smaży się na suchej teflonowej patelni. Nie przypali się, bo olej jest w cieście.

NADZIENIE:

20-30 pieczarek pokrojonych w plastry

1 cukinia

20 cm pory

2 pełne garście kiełków fasoli

oliwa

sól, pieprz

Sposób przyrządzenia:

Podsmażyć pieczarki aż woda wyparuje. Dołożyć cukinie, porę i smażyć ciągle mieszając, aż warzywa zmiękną. Na koniec dodać kiełki fasoli i chwilę jeszcze trzymać na ogniu. Dodać sól i pieprz.

Nakładać tak przygotowany farsz na naleśniki i zrulować. Podawać natychmiast

albo włożyć do nagrzanego do 225 stopni C piecyka na 10 minut.

Podawać z sałatką z pomidorów.

poniedziałek, 08 lutego 2010
Wegański indonezyjski ryż z kokosem

Przygotować ryż (4 szklanki gotowanego brązowego ryżu)

SKŁADNIKI:

2 łyżki oleju rzepakowego, najlepiej bio

1 żółta cebula, drobno pokrojona

3 ząbki czosnku, rozdrobnione

4 łodyżki zielonej cebulki, drobno pokrojone

1 łyżka startego świeżego imbiru

1 łyżeczka kurkumy

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka musztardy

½ łyżeczki płatków pikantnej czerwonej papryki

¼ łyżeczki zmielonych goździków lub ziela angielskiego

2 łyżeczki cukru (według uznania mniej lub więcej)

1 szklanka wiórków kokosowych

Sól i świeżo zmielony czarny pieprz

PRZYGOTOWANIE:

Rozgrzać olej na dużej patelni na średnim ogniu, dodać cebulę i czosnek, i gotować, aż cebula jest miękka, około 5 minut. Dodać zieloną cebulkę, imbir, kurkumę, cynamon, musztardę, paprykę, goździki i cukier, i gotować, stale mieszając, przez 2 minuty. Dodać wcześniej przygotowany ryż i dokładnie wymieszać. Wsypać wiórki kokosowe i delikatnie wymieszać. Przyprawić do smaku solą i podgrzać, aż będzie gorący, po czym przykryć i odstawić z ognia na 5 minut przed podaniem.

Gorący ryż można włożyć do miseczki, dobrze ubijając, po czym przewrócić ją na talerz dnem do góry, i dla ozdoby posypać przysmażonymi wiórkami kokosowymi z kawałkami orzeszków ziemnych (na zdjęciu).

niedziela, 07 lutego 2010
Rozgrzewająca herbatka z imbirem

 

Składniki

Korzeń imbiru o długości 3-4 cm

10 goździków

1 laska cynamonu

1 jabłko

1,5 l wody.

Przygotowanie:

Imbir obrać ze skórki, pokroić w mniejsze cząstki. Jabłko ze skórka lub bez pokroić na mniejsze kawałki.

Wszystko oprócz jabłka wrzucić do wody i zagotować. Zmniejszyć płomień gazu i pozostawić na małym ogniu przez ok. 10 minut. Wrzucić jabłko i gotować jeszcze 2-3 minuty. Zdjąć z palnika.

Herbatka najlepiej smakuje gorąca, polecana jest przy przeziębieniach, ale pić ją można zapobiegawczo i tak często, jak się ma ochotę.

sobota, 06 lutego 2010
Wegańska bruschetta

Składniki:

1/2 kg pomidorów, pokrojonych w malutką kostkę

2 ząbki czosnku, startego albo rozdrobnionego

1 łyżka drobno pokrojonej świeżej pietruszki

3 łyżki posiekanej świeżej bazylii

2 łyżki octu balsamicznego

1/4 szklanki oliwy z oliwek

1 pokrojona bagietka

plus trochę oliwy z oliwek do posmarowania chleba i czosnek do potarcia chleba (opcjonalnie).

Przygotowanie:

Delikatnie wymieszać pomidory, czosnek, natkę pietruszki, bazylię, ocet i oliwę, i odstawić co najmniej 30 minut.

Nagrzać piekarnik do 205 C.

Dużym przekrojonym ząbkiem czosnku potrzeć każdą stronę kromki (ten krok jest opcjonalny). Następnie posmarować kromki oliwą z obu stron oraz miejsce na blasze do pieczenia. Piec kilka minut, aż chleb się leciutko przyrumieni. Nałożyć łyżkę buschetty na każdy kawałek chleba. Można podawać jako przekąskę, albo na lekką kolację.

piątek, 05 lutego 2010
Wegański kuskus z szafranem

Marokański kuskus z szafranem, przepis z książki Alicji Silverstone ”Życzliwa dieta”


Uwielbiam kuskus, a to jest wspaniały przepis na kuskus. Potrawa nie jest tylko smaczna, ale wygląda wspaniale na dużym talerzu jako centralne danie na stole. Można uzupełnić go prostą sałatką, albo niech stanie się początkiem uczty, składającej się z zupy, hummusu i warzyw. Ten przepis jest na 6 porcji, ale można wszystko zmniejszyć o połowę lub po prostu włożyć to, co zostanie do lodówki na później.

SKŁADNIKI

2 szklanki obranej dyni piżmowej pokrojonej w kostę ok. 1 cm.

2 szklanki żółtej cebuli, pokrojonej w dużą kostkę.

1 1/2 szklanki marchewki, pokrojonej na 1 cm kawałki

1 1/2 szklanki cukinii, pokrojonej w kostkę 1.5 cm

2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia

Sól morska

1 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu

1 1/2 szklanki bulionu warzywnego wegańskiego

2 łyżki margaryny wegańskiej

1/4 łyżeczki mielonego kminu

1/2 łyżeczki szafranu w nitkach

1 1/2 szklanki kuskusu

2 zielone cebulki, białe i zielone części posiekane


PRZYGOTOWANIE

1. Rozgrzej piekarnik do 200 stopni C.

2. Umieść dynię, cebulę, marchew i cukinię na blasze lub papierze do pieczenia i wymieszaj z oliwą, 1 łyżeczką soli i 1 łyżeczką pieprzu.

3. Piecz z 25 do 30 minut, przewróć raz łopatką po ok. 15 min.

4. Podczas kiedy warzywa się pieką, w rondlu doprowadź bulion do wrzenia.

5. Zdejmij rondel z piecyka i dodaj margarynę, ½ łyżeczki pieprzu, kmin, szafran i sól do smaku.

6. Przykryj rondel i gotuj na bardzo lekkim ogniu przez 15 minut.

7. Wyłóż pieczone warzywa i sok, jaki puściły, do dużej miski, dodaj kuskus.

8. Ponownie doprowadź bulion do wrzenia i wylej całość na kuskus.

9. Przykryj szczelnie talerzem i odstaw na 15 minut.

10. Dodaj zieloną cebulkę, wymieszaj wszystko delikatnie widelcem i potrawa gotowa.

http://www.thedailygreen.com/healthy-eating/recipes/moroccan-couscous-recipe

czwartek, 04 lutego 2010
Wegański makaron z warzywami korzeniowymi


Składniki (2 porcje)

  • 1 marchew
  • 1/4 średniego selera
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 cebula
  • oliwa
  • 1 pomidor (dojrzały)
  • 0,5 łyżeczki estragonu
  • 1 łyżeczka mąki
  • sól, pieprz
  • 100 ml mleka sojowego lub ryżowego

Sposób przygotowania:

Obrać warzywa i zetrzeć na grubej tarce lub pokroić w cienkie paski. Cebulę pokroić w plastry. Następnie wszystkie warzywa podsmażyć na oliwie. Dołożyć pokrojonego drobno pomidora oraz doprawić solą, pieprzem, estragonem. Posypać całość mąką i zalać mlekiem, podgrzewać jeszcze parę chwil.

Podawać z makaronem.

środa, 03 lutego 2010
Wegańskie risotto

Składniki: (4 porcje)

2 cebule

1-2 ząbki czosnku

6 pieczarek

1 mała cukinia

2 papryki w rożnych kolorach

4 lyżki oliwy

½ szklanki ryżu podłużnego

300 ml warzywnego bulionu

0,5 puszki całych pomidorów

sol, pieprz, zielona pietruszka.

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Cebulę i czosnek obrać i posiekać. Pieczarki i cukinie pokroić w kostkę. Paprykę oczyścić z ziaren o pokroić w paski.

Następnie podgrzać oliwę i wrzucić wszystkie warzywa oprócz pomidorów.

Podsmażać na małym ogniu ca 5 minut. Dorzucić surowy ryż oraz wlać bulion. Gotować na małym ogniu 20-25 minut. Na sam koniec dołożyć pokrojone w kostkę pomidory i gotować dalsze 5 minut.

Dodać pieprz, sól i posiekaną pietruszkę.

wtorek, 02 lutego 2010
Dieta dr Fuhrmana

(książka obecnie już jest dostępna w jęz. polskim: link)

Amerykański dietetyk dr Joel Fuhrman uważa, że jedynym sposobem na długowieczność i smukłość sylwetki jest spożywanie ograniczonej ilości kalorii, przestrzegając diety wegańskiej. W swojej książce „Eat to live“ („Jedzmy, żeby żyć“) stara się udowodnić, że jedzenie niskokalorycznych, lecz wysoce odżywczych pokarmów, to jedyna w dziedzinie badań nad długowiecznością metoda, która oparła się czasowi w przeciwieństwie do zażywania estrogenu, hormonów wzrostu czy melatoniny reklamowanych jako środki odmładzające.

Potwierdzenia, jak mówi autor, dostarczają wyniki wieloletnich badań. Opublikowany niedawno w amerykańskim magazynie „Proceedings of the National academy of Science“ raport badań potwierdził, że przy wysoko odżywczej diecie przemiana materii powolnieje i obniża się temperatura ciała. Zaobserwowano również spadek  trójglicerydów i wzrost dobrego cholesterolu we krwi. Badania potwierdziły, że mniej żywności zapewnia dłuższe życie i optymalną wagę. Zaobserwowano również, że dieta ta zapobiega przewlekłym chorobom jak: rakowi, chorobom wieku podeszłego, miażdżycy, chorobom wieńcowym,  cukrzycy, powstrzymywała proces degeneracji komórek, wspomagała mechanizm odbudowy komórkowej, zmniejszała ogólne stany zapalne organizmu, chroniła przed szkodliwymi działaniami stresu, zwalniała przemianę materii, zmniejszała apetyt.

Stąd równanie dr Fuhrmana: Zdrowie = Składniki Odżywcze/ Kalorie

Warunkiem jednak bezpiecznego korzystania z diety o ograniczonych kaloriach, a więc pewności, że się nie zagłodzimy, ale będziemy dobrze odżywiać, będzie wyeliminowanie z jadłospisu pokarmów o ubogich wartościach odżywczych czyli tzw. pustych kalorii. Oczywiście chodzi tu także o niezdrowe przetworzone węglowodany takie jak: przetwory z białej mąki, wszelkiego rodzaju chipsy, cukierki, ciastka i ciasteczka, coca –cole, oranżady, etc. Te odżywczo bezwartościowe pokarmy dostarczą nam kalorii, lecz nie składników odżywczych, dlatego nasz organizm będzie się domagał byśmy jedli więcej, i więcej. W rezultacie przybędzie nam na wadze i być może nabawimy się cukrzycy, ale wciąż będziemy niedożywieni.

„Naprawdę to jedynie trzeba wziąć pod uwagę, kiedy decydujemy się, co mamy jeść“ mówi Dr Fuhrman.

Żeby zrozumieć mechanizm działania tej diety, przyjrzyjmy się, w jaki sposób mózg kontroluje nasz apetyt. Układ pokarmowy człowieka jest wyposażony w skomplikowany system receptorów, które skrupulatnie rejestrują ilość spożywanych przez nas kalorii i zawartość składników odżywczych każdego kęsa pożywienia i przesyła te informacje do przysadki mózgowej, która zarządza naszym instynktem odżywiania.  Więc, jeśli nie wypełnimy sobie żołądka odżywczym pokarmem i błonnikiem, mózg będzie wysyłał sygnały, że nie jesteśmy najedzeni.

Dieta Dr Fuhrmana jest siłą rzeczy wegańska. (Jednakże w polecanym jadłospisie proponuje on także mniej „wymagającą wersję dla leniwych“  z niewielką ilością produktów zwierzęcych). Jedynie bowiem owoce i warzywa, fasole, ziarna, kasze, orzechy są bogatym w błonnik niskokalorycznym pożywieniem. Można je spożywać bez obawy w dużych ilościach wypełniając jednocześnie żołądek i osiągając poczucie sytości.  No i przede wszystkim są źródłem witamin, minerałów, antyutleniaczy, flawonów, kwasów tłuszczowych a także białka, a więc są one w stanie sprostać odżywczym zapotrzebowaniom naszego organizmu. Mięso, nabiał i tłuszcze zwierzęce  natomiast są to nie tylko pokarmy wysokokaloryczne, ale są ubogie w wartości odżywcze, a ponadto są pozbawione błonnika.

„ Żeby osiągnąć jak najlepsze rezultaty zdrowotne a także schudnąć wasza dieta powinna się składać z obfitości surowych owoców i warzyw, dużych ilości gotowanych warzyw i mniejszych ilości wysoko kalorycznych bogatych w skrobię gotowanych warzyw i kasz.“

„Uważam, że jedzenie surowych, nie gotowanych owoców i warzyw najskuteczniej zapobiega chorobom… zachęcam więc swoich pacjentów, żeby codziennie spożywali dużą sałatę i przynajmniej cztery owoce dziennie…“

Dr Fuhrman nie jest zwolennikiem jedzenia dużych ilości tłuszczów, sądząc, że orzechy i ziarna dostatecznie dobrze zaspokajają zapotrzebowanie organizmu na tłuszcz. Pamiętajmy jednak, że są to zalecenia dla osób otyłych.

Poniższa tabela pochodzi z książki dr Fuhrmana, ilustruje ona bardzo wyraźnie omawiane powyżej zależności :


Składniki odżywcze w 100 kaloriach niektórych pokarmów:

 

Produkt:    Brokuły        Stek Wołowy    Sałata Rzymska         Jarmuż

 

Białko-      11.2g                   5.4g                      11.6g                           9.46g

Wapń-      182 mg               2.4mg                  257mg                         455mg

Żelazo -    2.2mg                  .7mg                    7.9 mg                         3.1mg

Magnez -  71.4mg                5mg                     43mg                          59mg

Potas  -     643mg                 88mg                  2071mg                      1059mg

Celuloza-  10.7mg              0mg                       12g                               6.7g

Antyu-      wysoki               wysoki                  wysoki

Utleniacze poziom  0        poziom                 poziom

Kwas          107mcg              3mcg                      971 mcg                     47mcg

foliowy

vitB2         0.29 mg              0.04mg                  0.71mg                      .38mg

VitB3         1.64mg               1.1mg                      3.6mg                        2.2mg

cynk          1.1mg                   1.2mg                      1.8mg                       .59mg

vit. C         143mg                  0                               171mg                      83mg

vit A          6 757IU                24IU                       18571IU                 21159 IU

vit E          5mg                      0                                3.2mg                      1mg

Cholesterol 0                        55mg                         0                              0

Tłuszcze

Nasycone    0                          1.7mg                        0                            0

Waga         357 g                     24g                           714g                        333g


Przepisy:

Sałata z jarmużu z sezamem i wodorostami:

2 Ł oleju sezamowego

4 Ł sosu sojowego

2 Ł octu z brązowego ryżu albo octu winnego

2 Ł soku z tartego imbiru

1/2 ł czerwonego ostrego pieprzu

2 Ł ziarna sezamowego

1 Ł wodorostów arame (można pominąć)

2 pęczki jarmużu

Wodorosty namoczyć na pół godziny, w między czasie  usunąć łodygi z jarmużu, porwać go na średniej wielkości kawałki, z pozostałych składników zrobić sos, wymieszać z jarmużem i wodorostami, posypać ziarnem sezamowym. Odstawić na 1/2 godziny.

Sałata z surowych brokułów

75 dkg brokułów

pęczek posiekanego szczypioru

1 kubek migdałów posiekanych (migdały należy namoczyć na noc w wodzie źródlanej)

1 kubek pestek słonecznikowych (namoczyć w wodzie na noc)

Sos:

4 duże daktyle

1/4 kubka octu jabłkowego

1/ kubka oliwy z oliwek

1 Ł wody

Brokuły poszatkować drobno jak kapustę. Zmieszać z pozostałymi składnikami. Składniki sosu zmiksować, wszystko zmieszać.

poniedziałek, 01 lutego 2010
Wegańskie placki selerowe

Składniki:

0,5 szklanki płatków owsianych

1 mały seler

1 łyżka siemienia lnianego

sól

wrząca woda

olej do smażenia

Przygotowanie:

Płatki owsiane zalać wrzącą wodą, odstawić na 10 minut. Następnie dodać starty seler, sól i siemię lniane. Jeśli ciasto jest za gęste dodać wodę. Smażyć jak placki ziemniaczane.

Weganizm Weganizm

Weganizm